Było pożegnanie z bronią, pożegnanie z Afryką, czas pożegnać się z Zw.pl

We wtorek oddałem klucze i telefon. Zabrałem ze sobą plastikowy pojemnik i marynarkę. I w ten sposób po 8 latach zakończyła się moja przygoda z portalem Zw.pl.

Chciałem podsumować te 8 lat mojej pracy, bo jak sam tego nie podsumuję, to nikt mnie w tym nie wyręczy. Ale jest jeszcze za wcześnie na to. Są ważniejsze sprawy, jak chociażby bitwa pod Winterfell, która rozegra się w najbliższy poniedziałek. Fani serialu GoT wiedzą, o czym mówię. W każdym razie mam w głowie tyle wątków, które chciałbym poruszyć, że chyba stworzę osobną kategorię na blogu.

We wtorek oddałem klucze i telefon, zabrałem plastikowy pojemnik i marynarkę, po czym wybrałem się na wspólną komisję radnych. Siedziałem obok nowej radnej, której zaprzysiężenie będzie miało miejsce w czwartek. Wysłuchałem dyrektora Biura Oświaty i Spraw Społecznych Dawida Gierkowskiego. Dowiedziałem się, że nikt z urzędników nie może zdradzić co obecnie porabia w gminie były naczelnik od spraw społecznych i oświaty – Wojciech Kuryłło, ponieważ obowiązuje RODO. Przez przypadek dowiedziałem się jednak, że były naczelnik, którego objęło RODO, wyemigrował na ulicę Niepodległości, gdzie swoją siedzibę ma Profilaktyka i Młodzież. Więc jak pokazuje życie, RODO można obejść, człowieka trudniej.

Były oczywiście i kłótnie i spory podczas wspólnej komisji, napięcia i nagłe zwroty akcji. Była informacja, że mieszkańcy nie będą już się wypowiadać na sesjach Rady Miejskiej. A to z kolei jest efektem szkolenia, w którym uczestniczyli radni. Na szkoleniu mieli się dowiedzieć, że sesja nie jest dla mieszkańców, jest dla radnych. Dla mieszkańców są komisje. Dobra to i zła wiadomość. Dobra, bo być może informacje o obradach wszystkich komisji będą za sprawą Urzędu sprawniej docierały do mieszkańców, a przewodniczący tych komisji nie będą ich odwoływać z byle powodu. Zła, bo jest to kolejny dowód na to, że sama Rada, radni, nie wypracowali do tej pory jednolitego stanowiska tak co do charakteru sesji, jak i komisji. Dzięki temu za sprawą jednego szkolenia można wywrócić do góry nogami dotychczasową praktykę. Nie mówię, że nie można w ten sposób działać, bo, jak widać, można, ale we Wschowie niemal wszystko dzieje się nie dlatego, że wypracowano jakiś pogląd na tę lub inną sprawę. Wypracowano w wyniku dyskusji, debaty, ścierania się poglądów. Nie. We Wschowie dzieje się, bo się dzieje. A ty się człowieku ciesz, że w ogóle coś, bo mogłoby i to, co jest, co się dzieje, mogłoby się nie dziać i wtedy chyba Internet by spłonął od narzekania i malkontenctwa. A nikt przecież nie chce obrócić Internetu w popiół.

I tak mi się ten dzień pożegnania z Zw przeciągnął do późnych godzin popołudniowych. Zakończył wspólną komisją radnych. Miałem przy sobie marynarkę i plastikowy pojemnik. Nie miałem telefonu i nie wiedziałem, która jest godzina.

4 thoughts on “Było pożegnanie z bronią, pożegnanie z Afryką, czas pożegnać się z Zw.pl

  1. I tak pożegnanie z Afryką jest moim ulubionym pożegnaniem ( jestem niewyżyta w dramacie) ale twoje pożegnanie też robi wrażenie ….Ale czy plastikowy pojemnik nadawał się do mikrowelli czy to był jeden z tych pojemników? O marynarke nie pytam są takie szablonowe… I co będzie dalej z tym pojemnikiem?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s